Prezydent Rosji Władimir Putin jest zainteresowany wschodnimi regionami Ukrainy i przygotowuje się do nowej ofensywy — twierdzi brytyjski wywiad. Według niego kolejnym celem Rosji będą duże miasta w obwodzie donieckiem, m.in. Kramatorsk i Konstantynówka.

Brytyjski wywiad od początku rosyjskiej inwazji codziennie monitoruje i przekazuje dane na temat działalności rosyjskich wojsk w Ukrainie. Z najnowszego raportu wynika, że po wycofaniu się z niektórych regionów Ukrainy, m.in. z obwodu kijowskiego, czernihowskiego i sumskiego, Rosja skupi się na wschodnich regionach.



Nowy cel władz rosyjskich

Zdaniem wywiadowców wtorkowe przemówienie Putina podkreśliło jego zainteresowanie Donbasem, gdzie nasiliły się ataki na Siły Zbrojne Ukrainy i ich obiekty. W obwodach donieckim i ługańskim Rosja ma przygotowywać się do ofensywy.

Miasta Kramatorsk i Konstantynówka prawdopodobnie staną się celem podobnej przemocy ze strony władz rosyjskich – czytamy w raporcie.

Rosja gromadzi siły w Mariupolu

Brytyjczycy zwracają uwagę, że Rosja ponownie próbuje połączyć zmasowane uderzenia rakietowe i artyleryjskie oraz skoncentrować siły do ​​ofensywy. Brytyjski wywiad przypomniał, że znaczna liczba rosyjskich żołnierzy i sprzętu znajduje się obecnie w Mariupolu, którego część jest zajęta przez najeźdźców.

Jedno z wymienionych przez wywiad miast — Kramatorsk — już było atakowane przez Rosjan. 8 kwietnia zrzucono bombę kasetową na dworzec kolejowy w tym mieście. W chwili ataku na stacji gromadzili się cywile, by ewakuować się pociągiem na zachód Ukrainy. Według oficjalnych informacji bilans ofiar śmiertelnych wynosił 57 osób, w tym pięcioro dzieci.

To może Cię zainteresować:  Wychodzi za mąż za niepełnosprawnego mężczyznę ale w drodze do ołtarza dzieje się coś w co nie może uwierzyć!

Kramatorsk już był atakowany

Dziennikarze BBC znaleźli na stacji w Kramatorsku ślady zbieżne z tymi, jakie pozostawia po sobie rakieta z głowicą kasetową. Liczne fragmenty głowicy zostawiają w ziemi mniejsze wgłębienia wokół głównego miejsca wybuchu.

W pobliżu dworca znaleziono część rakiety balistycznej krótkiego zasięgu Toczka-U, która może przenosić głowice kasetowe z 50 małymi bombami. Według niezależnych mediów Rosja gromadziła takie rakiety na Białorusi.