Mija 41 lat od zamachu na Jana Pawła II na Placu Świętego Piotra w Watykanie. 13 maja 1981 r. papież został postrzelony przez Mehmeta Ali Ağcę w brzuch i rękę. Ostatnio turecki zamachowiec udzielił wywiadu, w którym nawiązał m.in. do ataku na Karola Wojtyłę.

Istnieje wiele teorii na temat przyczyn zamachu na Jana Pawła II. Sam zamachowiec Mehmet Ali Ağca podawał w czasie śledztwa wiele wzajemnie sprzecznych wersji. Jedną z nich był tzw. „ślad bułgarski”. Sugerował on, że udział w spisku miały służby specjalne Ludowej Republiki Bułgarii, działające na zlecenie władz ZSRR.

Ostatnio na antenie „Atlantydy”, włoskiego programu La7, wyemitowano wywiad z Alim Ağcą, przeprowadzony przez Andreę Purgatori. Rozmowa z tureckim zamachowcem zaczyna się od opisu jego kariery w Szarych Wilkach – skrajnie prawicowym tureckim ruchu terrorystycznym. Mehmet Ali Ağca 1 lutego 1979 roku, właśnie z polecenia Szarych Wilków, zabił w Stambule wydawcę lewicowej gazety „Milliyet”. Zamachowiec został wydany przez tajnego informatora, a turecki sąd skazał go na dożywocie. Według agencji Reutera, sprawca jednak „uciekł prawdopodobnie dzięki pomocy sympatyków w służbach bezpieczeństwa”.

Myślałem o zabiciu papieża w więzieniu, kiedy czytałem gazetę – wyznał Ali Ağca w ostatnim wywiadzie.

Włoski dziennikarz zdawał się jednak nie wierzyć w to, co mówił jego rozmówca.

Chciałem zabić królową Elżbietę i sekretarza generalnego ONZ Kurta Waldheima. W Europie odbyłem wiele wycieczek. Przyjechałem do Rzymu – kontynuował Ali Ağca.

Następnie sprawca przypomniał o ucieczce z tureckiego więzienia i o tym, że papież właśnie przebywał w Stambule.

(…) Kreml i KGB były gotowe zamordować Jana Pawła II, jeśli było to konieczne – wyznał w rozmowie zamachowiec.

Według tureckiego terrorysty, za konstruowaniem jego historii stały także tajne służby. – Zachodnie służby wywiadowcze próbowały skonstruować spisek, by wyglądało na to, że stoi za nim jakaś grupa – dodał.

To może Cię zainteresować:  Ciemna strona Matki Teresy. Wyemitowano kontrowersyjny dokument

Włoski sędzia śledczy Ilario Martella, który prowadził sprawę Ağcy, nazwał go nawet „geniuszem zła”, w odniesieniu do jego płynnych i niejasnych wniosków, wielokrotnie potwierdzonych i zaprzeczonych w różnych sytuacjach.

Mehmet Ali Ağca za swoje czyny odbywał karę we włoskich więzieniach przez prawie dwadzieścia lat, po czym na prośbę papieża został ułaskawiony. W Turcji spędził w celi kolejne pięć lat. Został zwolniony 12 stycznia 2006 r. Ponownie osadzono go w więzieniu 20 stycznia 2006 r. Dopiero 18 stycznia 2010 r. Ali Ağca opuścił więzienie znajdujące się na przedmieściach tureckiej Ankary.