Aplikacja mObywatel ułatwiła codzienne funkcjonowanie wielu kierowcom, a szykowane obecnie zmiany sprawią, że zapominalscy właściciele aut uchronią się przed wysoką karą. Ta może sięgnąć 6 tys. zł, nawet wtedy, kiedy nie jeździmy autem.

Dzięki aplikacji mObywatel kierowcy mogą obecnie okazać elektroniczną wersję prawa jazdy np. w razie stłuczki, sprawdzić swoje konto punktów karnych czy wszelkie informacje dotyczące posiadanych pojazdów. Wkrótce do kompletu dołączy kolejna ważna zmiana.

Rząd ogłosił niedawno przygotowania do nowego wydania mObywatela 2.0. Odświeżona wersja ma sprawić, że kierowca zostanie poinformowany o kończącym się ubezpieczeniu OC za pomocą powiadomienia „push”. Wiadomość ma być widoczna nawet wtedy, jeśli nie korzystamy na co dzień z aplikacji. Wystarczy mieć ją zainstalowaną na smartfonie.

Zmiana jest o tyle ważna, że obecnie zobaczymy informację o kończącym się ubezpieczeniu dopiero, jeśli sami wejdziemy w odpowiednią zakładkę aplikacji. Jeśli więc przegapimy sprawę, a polisa nie zostanie przedłużona automatycznie, możemy dostać wysoką karę.

Kara uzależniona jest od płacy minimalnej. Jeśli spóźnimy się z zawarciem polisy na samochód osobowy do 3 dni, grzywna wyniesie 40 proc. minimalnego wynagrodzenia, czyli w 2022 r. będzie to 1200 zł. Jeśli przerwa w ubezpieczeniu potrwa od 4 do 14 dni, kara wyniesie już jedno pełne wynagrodzenie minimalne, czyli 3010 zł.

Najwięcej zapłacą ci, którzy spóźnią się więcej niż 14 dni. Wtedy nałożona grzywna sięgnie dwukrotności płacy minimalnej, czyli aż 6020 zł. Należy pamiętać, że od 2023 r. stawki się zwiększą — zgodnie z planem rząd zamierza podnieść płacę minimalną w styczniu (do 3383 zł) oraz w lipcu (do 3450 zł). Wzrosną więc także i kary. Wspomniane stawki obowiązują dla samochodów osobowych. W przypadku ciężarówek będą wyższe.

To może Cię zainteresować:  Taki poród zdarza się zaledwie raz na 500 – 600 tysięcy przypadków. Niezwykły poród w Szczecinie.

Szanse na uniknięcie kary są niewielkie. O ile kiedyś wykrycie braku OC było możliwe tylko podczas kontroli policyjnej, tak obecnie dane dotyczące ubezpieczenia spływają automatycznie do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, który porównuje je z informacjami o zarejestrowanych pojazdach w CEPiK-u.

Dzięki temu brak polisy jest wykrywany automatycznie. Tylko w 2021 r. UFG przyłapało ponad 235 tys. kierowców na przerwie w polisie OC. Nowa wersja mObywatela 2.0 powinna zmniejszyć tę liczbę.