Kasia Tusk opublikowała na blogu zdjęcia z pikniku nad morzem. Blogerka korzysta z uroków mieszkania nad morzem i cieszy się słoneczną pogodą, przesiadując na plaży. Komentarze internautów mogły trochę zepsuć jej humor. A poszło o strój jej córeczki.

Kasia Tusk postanowiła uczcić fakt, że rozpoczęły się wakacje, a przy okazji wypełnić swój obowiązek służbowy i zapozować do sesji zdjęciowej na bloga.

A ja tam wolę zimę niż lato. Więcej jak zawsze na blogu – napisała Kasia Tusk na Instagramie.

Kasia Tusk zorganizowała piknik na plaży. Oberwało się jej od internautów

Zgodnie z obietnicą Kasia Tusk zamieściła całą sesję na swoim blogu „Make Life Easier”. Łącząc przyjemne z pożytecznym, influencerka, jej koleżanka – Gosia oraz córeczki obu pań nie tylko pozowały do zdjęć, lecz także cieszyły się piknikiem.

Komentatorzy obsypali Kasię Tusk, jej koleżankę i dziewczynki komplementami. Jednak nie wszyscy postanowili napisać influencerce coś miłego. Znalazł się ktoś, kto postanowił skorzystać z okazji, aby wytknąć Tusk „niewłaściwe” metody wychowawcze.

Kasiu, czy Twoja córka ma czasami okazję pobiegać po błocie? Pogrzebać beztrosko w piasku? Pomalować farbami bez obaw o to, że pobrudzą się eleganckie ciuszki? Albo te ubrania są jednorazowego użytku, albo dziecko jest trzymane w ryzach, żeby się nie pobrudziło, bo szkoda sukienki… – napisała komentatorka o imieniu Julia („Make Life Easier”).

Na szczęście w gronie internautów znalazły się osoby, które postanowiły stanąć w obronie Kasi Tusk. Powtarzały się odpowiedzi, że przecież ubrania zawsze można wyprać, a kiedy dzieci blogerki chcą malować farbkami albo wyjść na dwór w brzydką pogodę, ta prawdopodobnie wybiera im bardziej adekwatny do zajęcia strój.

Kasia już kiedyś pokazała, że jest normalną mamą i jej ubrania i dzieci się też brudzą. A mała bardzo ładnie maluje farbkami, też Kasia pokazywała jej obrazy.

Julia – ubrania się zwykle pierze. No może bywają osoby, które kupują dzieciom tandetne szmatki i kiedy je zniszczą to wyrzucają i kupują następne. (…) Koniecznie trzeba się przyczepiać, ględzić o praniu? I od razu snuć jakieś obłąkańcze interpretacje jakie to te dzieci biedne, w błocie nie mogą się potaplać, a jak to zrobią, to zapewne kary się okropne sypią – stanęły w obronie blogerki fanki bloga „Make Life Easier”.

To może Cię zainteresować:  Nagranie z niemieckiego marketu. Polka pokazała cenę cukru