W 2011 roku prezes PiS Jarosław Kaczyński wybrał się na zakupy spożywcze, aby zwrócić uwagę na problem szalejącej w kraju drożyzny. Obecnie zmagamy się w Polsce z najwyższą inflacją od ponad 20 lat. Ile za takie same zakupy szef Prawa i Sprawiedliwości musiałby zapłacić dziś w sklepie pod swoim domem na warszawskim Żoliborzu? Sprawdzić to postanowili dziennikarze „Faktu”. Cena cukru zwala z nóg.

Za czasów rządów PO-PSL Jarosław Kaczyński jako lider opozycji wybrał się do jednego ze sklepów osiedlowych w Warszawie. Kupił chleb, mąkę, cukier, ziemniaki, 10 jaj, jabłka oraz pierś z kurczaka. Rachunek prezesa PiS został wysłany do ówczesnego premiera Donalda Tuska.

Pełniący wówczas funkcję szefa klubu PiS Mariusz Błaszczak dołączył do rachunku pismo, w którym apelował do rządu o walkę z drożyzną. Podkreślił, że „od wielu miesięcy polskie rodziny doświadczają serii drastycznych podwyżek cen żywności”.

Wówczas Jarosław Kaczyński za zakupy zapłacił dokładnie 55,60 zł. W lipcu 2022 roku dziennikarze „Faktu” postanowili odtworzyć koszyk prezesa PiS. Ile za te same produkty trzeba zapłacić 11 lat później?

Koszyk Kaczyńskiego. Ile trzeba obecnie zapłacić za zakupy prezesa PiS?

Po zrobieniu zakupów w 2011 roku na Jarosława Kaczyńskiego spadała krytyka, że wybrał drogi sklep osiedlowy. Prezes PiS odparł jednak wtedy, że wybrał miejsce, gdzie ludzie najczęściej robią zakupy. – Poszliśmy do sklepu takiego, który jest przy osiedlu, jest wygodny, z łatwością można w nim kupować. Ja mam takie sklepy koło siebie – mówił.

Oczywiście moglibyśmy pójść do Biedronki, ale Biedronka to jest jednak sklep dla tych najbiedniejszych – podkreślał prezes PiS.

Dziennikarze „Faktu” postanowili zatem wybrać się do sklepu koło domu Jarosława Kaczyńskiego w Warszawie. Tym razem zakupy kosztowały o wiele więcej, bo aż 83,19 zł. Warto zwrócić uwagę, że inflacja od marca do lipca 2022 roku wyniosła 37 proc.

To może Cię zainteresować:  Adwokat zatrzymana przez policję. Jest podejrzana o atak nożem

Za chleb Jarosław Kaczyński zapłacił w 2011 roku 2,80 zł. W lipcu 2022 roku za podobny produkt trzeba zapłacić już 4,50 zł. Kilogram piersi z kurczaka podrożał z 20,60 zł do 32 zł.

W oczy rzuca się cena cukru. Prezes PiS kupił przed 11 laty 2 kg za 13,20 zł (6,6 zł za kg). Teraz podobny zakup to wydatek rzędu 16 zł (8 zł za kg). Kilogram mąki podrożał z 2,90 zł do 5,50 zł. Dokładnie dwa razy więcej trzeba zapłacić za 2,5kg ziemniaków (w 2011 roku – 5 zł, w 2022 roku – 10 zł).

Najmniej wzrosty cen przekładają się na cenę jabłek – za kilogram tych owoców obecnie trzeba zapłacić 5 zł, a przed 11 laty było to 4 zł. Podrożały jednak także jaja – za 10 sztuk prezes PiS płacił 7,10 zł, zaś obecnie to wydatek rzędu 14,90 zł.

Na ile koszyków Kaczyńskiego stać obecnie Polaków?

Jak tego typu wzrosty cen przekładają się na możliwości zakupowe Polaków? W 2011 roku średnia pensja wynosiła 3400 zł, a przeciętna emerytura – 1797 zł. Oznacza to, że można było za nie kupić odpowiednio 61 i 32 koszyki Kaczyńskiego.

W czerwcu 2022 roku przeciętna pensja wynosiła 6555 zł brutto. Można za nią nabyć zatem 75 zakupowych koszyków prezesa PiS. W przypadku emerytury (tutaj uwzględniono dane z maja), za 2804 zł można zrobić zakupy takie, jak Jarosław Kaczyński, 33 razy.