W sezonie wakacyjnym 16-letnia Sofia Ostafiichuk wyjechała z Małopolski, aby pracować nad polskim morzem. Przyjechała do Karwii, jednak tam ślad po niej zaginął. Nastolatki poszukuje policja. Siostra Sofii opisuje w rozmowie z „Faktem”, że nagłe zniknięcie jest zupełnie niepodobne do 16-latki. – Mam najczarniejsze myśli – przyznaje kobieta w rozmowie z dziennikarzami.

Sofia Ostafiichuk mieszka na co dzień w Nowym Sączu. Wraz z nadejściem sezonu urlopowego postanowiła wyjechać nad morze do pracy. Razem z bratem, bratową i koleżanką zatrzymała się w Karwii (woj. pomorskie), turystycznym kurorcie przy Półwyspie Helskim. Zajęciem 16-latki było m.in. zaplatanie warkoczyków.

Sofia przyjechała do Karwii 20 czerwca. Nieco ponad miesiąc później zniknęła jak kamfora. Ostatni raz widziana była w niedzielę 24 lipca na ul. Miłej w Karwii. Później nie wróciła jednak do domu i nie kontaktowała się z najbliższymi.

Siostra 16-latki jest przerażona. „Mam złe przeczucia”

Sprawę opisano na profilu SOS Zaginięcia na Facebooku. Według autorów wpisu, dziewczyna ma ze sobą telefon, który jest nieaktywny. Miała także posiadać przy sobie dokumenty.

Wszystkie rzeczy Sofii zostały w jej pokoju, który wynajmowała. Policja sprawdza teraz jakiś trop prowadzący do Niemiec, podejrzewają, że siostra wyjechała. Nie mogę mówić więcej na ten temat, ale nie wierzę, że sama, dobrowolnie wyjechałaby, nie dając mi znać – opisuje w rozmowie z „Faktem” siostra 16-latki, Liuda.

Kobieta jest bardzo zdenerwowana całą sytuacją. Podkreśla, że nigdy wcześniej nastolatka nie próbowała uciekać z domu.

To jest wszystko bardzo podejrzane, nie wierzę, że ona mogła sama na własną rękę wyjechać. Nigdy wcześniej nie było tak, żeby się nie odezwała. Dla mnie to jest szok, nie kłóciliśmy się, nie ma powodu, żeby tak zrobiła. Coś mi tu nie pasuje, coś jest nie tak, odezwałaby się do mnie – twierdzi Liuda.

W Karwii przebywają obecnie bracia Sofii. Planują niebawem zorganizować zakrojone na szeroką skalę poszukiwania. Policja przesłuchała świadków, którzy mieli kontakt z 16-latką. Funkcjonariusze skupiają się obecnie na zbadaniu wątku łączącego dziewczynę z Niemcami.

Ostatni raz rozmawiałam z nią w niedzielę, krótko przed zaginięciem. Mówiłam jej, żeby nie zadawała się z nieznajomymi i podejrzanymi osobami. Mówiłam o zaginięciach i porwaniach, żeby uważała na siebie. Właśnie o tym powiedziałam jej w ostatnim telefonie. I nie wierzę, żeby ona zrobiła to specjalnie. Mam w głowie same najczarniejsze scenariusze, nawet boję się o nich mówić. Chcę w to wierzyć, że Sofia wyjechała sama i niebawem odnajdzie się cała i zdrowa. Ale mam złe przeczucia – mówi siostra 16-latki, cytowana przez „Fakt”.

Policja szuka 16-latki z Małopolski. Apel funkcjonariuszy

Policja opublikowała w sieci rysopis nastolatki. Sofia ma ok. 160 cm wzrostu, szczupłą budowę ciała, ciemne oczy i brązowe włosy do ramion. W dniu zaginięcia miała na sobie różowy top, czerwoną koszulę w kratę, niebieskie spodenki dżinsowe i białe buty sportowe.

Osoby, które mogą pomóc w odnalezieniu zaginionej, proszone są o skontaktowanie się z Komendą Powiatową Policji w Pucku pod numerem telefonu 47 742 52 22 bądź z najbliższą jednostką policji pod numerem 112 – apelują policjanci z Pucka.

To może Cię zainteresować:  To koniec 500 plus? Czas na oszczędzanie