Zapewne każdy z nas spotkał kiedyś na swojej drodze „mistrza parkowania”. Zajmowanie dwóch miejsc postojowych przez jeden pojazd, choć budzi frustrację, zdarza się dosyć często. Pewien mężczyzna miał tego dosyć i w nietypowy sposób zwrócił się do nieuważnego kierowcy.

Sąsiad zostawił list

Historię nieudolnego kierowcy upomnianego przez sąsiada opisał „The Sun”. Zaparkowany samochód zajmował dwa miejsca parkingowe. Prowadzący nie zwrócił uwagi na namalowane pasy, które wskazywały granice miejsc postojowych. Sytuacja ta nie spodobała się osobie, która postanowiła w dosadny sposób zakomunikować, jak powinno wyglądać prawidłowe parkowanie.



Sąsiad zostawił za wycieraczką rysunek, którym chciał wyjaśnić, jak powinno to wyglądać. Za pomocą szkicu przedstawił trzy właściwie zaparkowane samochody. Na drugim obrazku pokazał sytuację, jaką zastał. Jeden z pojazdów nie był ustawiony zgodnie z wyznaczonymi liniami. „Tak zaparkowałeś. Musisz bardziej się postarać” – dopisał. Zdjęcie upomnienia wykonał przechodzień, który zaznaczył, że auto nie należało do niego, a on jedynie zauważył i sfotografował notatkę.

Zostawianie kartek z notatkami jest częstą praktyką w sąsiedztwie. „Lokatorów z mieszkania 12 uprasza się o respektowanie ciszy nocnej”, „Przepraszamy za utrudnienia, do jutra trwa remont”. Takie i podobne wiadomości często widuje się także na polskich klatkach schodowych.

Nie rób drugiemu, co tobie niemiłe

Czasem drobne sprawy rzutują na sąsiedzkich relacjach. „Mistrz parkowania” swoim zachowaniem utrudnił życie innym osobom, które mogłyby skorzystać z kolejnego miejsca parkingowego. Część internatów twierdzi jednak, że notatka była niemiła i wręcz agresywna. Niektórzy popierają jej autora. A wy jak ją oceniacie?

To może Cię zainteresować:  Jackowski to przewidział. "Duże skażenie, ludzie będą bali się wody"