Kevin nie miał zbyt wiele szczęścia. W wieku 13 lat złamał nogę, w której rozwinęła się dystrofia odruchowa. Lekarz powiadomił rodzinę, że chłopiec cierpi na najgorszą odmianę tej choroby i prawdopodobnie będą musieli mu amputować nogę ale to jeszcze się okaże ale nie wykluczają takiego zakończenia.

Chłopiec długi czas miał nadzieję, że jednak nie dojdzie do amputacji nogi. Miał tyle planów na przyszłość, które koniecznie chciał zrealizować. Niestety okazało się, że jest to nieuniknione.



Najbardziej niezwykłe było to, że jako chłopiec jak i zarówno jako mężczyzna nigdy nie narzekał głośno na swój los. Najwidoczniej pogodził się z tym i postanowił żyć pełnią życia.3

Gdy chłopak dorósł i był już dojrzałym mężczyzną poznał piękną kobietę, najwspanialszą jaka mogła mu się wymarzyć. Kobieta odwzajemniała jego uczucie i jakiś czas później stanęli na ślubnym kobiercu.

Mężczyzna koniecznie chciał zrobić na niej wrażenie i po kryjomu chodził na bolesną terapię i naukę w chodzeniu w protezie, która przez jego chorobę była strasznie bolesna ale zawziął się, że koniecznie musi stanąć u boku swojej pięknej żony przed ołtarzem.

Jeśli podziwiasz go za ten upór i świetne postępy jakich dokonał zostaw łapkę w górę 🙂

To może Cię zainteresować:  Ksiądz Sebastian o dzieciach in vitro. Wszystko jasne