Roman Giertych zapowiedział, że wystosuje do sądu pozew przeciwko Dominikowi Tarczyńskiemu. Między panami trwa konflikt, któremu początek dało posiedzenia jednej z komisji Parlamentu Europejskiego. Wiemy już, jak na wiadomość zareagował europoseł.

Jak informuje TVP Info, Roman Giertych uważa, że Dominik Tarczyński dopuścił się naruszenia jego dóbr osobistych. Do popełnienia przez europosła przestępstwa miało dojść podczas posiedzenia komisji Parlamentu Europejskiego – Tarczyński uznał, że to odpowiedni moment, aby zadać mecenasowi „niewygodne” pytanie.



Roman Giertych pozwie Dominika Tarczyńskiego. Dlaczego?

Dominik Tarczyński zadał Romanowi Giertychowi pytanie o to, dlaczego – jak sformułował to europoseł – „ukrywa się przed sądami”. To bardzo nie spodobało się mecenasowi, więc umieścił na swoich kontach na portalach społecznościowych nagranie, na którym wypiera się podobnego zachowania.

Roman Giertych zapowiedział, że będzie domagał się od Dominika Tarczyńskiego aż 200 tysięcy złotych. Pieniądze zostaną przeznaczone na warszawskie muzeum Polin.

Dominik Tarczyński nie pozostawił zapowiedzi Romana Giertycha bez odpowiedzi. Europoseł zadeklarował, że czeka na pozew i ma nadzieję, że kiedy dojdzie do rozprawy sądowej, to prawo stanie po jego stronie. Potwierdził również, że przyczyną rozważania przez mecenasa wkroczenia z nim na ścieżkę sądową jest właśnie pytanie zadane podczas komisji PE.

Roman Giertych chce mnie pozwać za pytania, które zadałem mu podczas posiedzenia komisji PE w sprawie Pegasusa. Czekam na pozew pod prokuraturą okręgową w Warszawie. Mam nadzieję na końską dawkę sprawiedliwości. Do zobaczenia! – napisał Dominik Tarczyński na Twitterze.

To może Cię zainteresować:  Oburzenie po mszy w Szczecinie. "Nie ma mojej zgody"